Księga:
>
wpisz
< czytaj
Inni:
czytam często i namiętnie
Soso
Aga
Sistermoon
Pierwsza
Bajka
Archiwum:
2008
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
foto: Tomasz Francuz
szablon: colld
| You Are 22% Evil |
A bit of evil lurks in your heart, but you hide it well.In some ways, you are the most dangerous kind of evil. |
Melancholia, tęsknota, smutek, zniechęcenie
Są treścią mojej duszy.
żeby mi i bez tego łatwo było
czemu on to zrobił
patrzył mi się w oczy z tym swoim boskim uśmiechem
a potem jak się wyszczerzył z całym garniturkiem uzębienia to mi się goraco zrobiło i kolana mi się ugięły z wrażeni
czemu mi to robi, czemu...
Myślę sobie, że
Ta zima kiedyś musi minąć
Zazieleni się
Urośnie kilka drzew
Niedojedzony chleb
W ustach zdąży się rozpłynąć
A niedopity rum
Rozgrzeje jeszcze krew.
Zimny poniedziałek
Gorącą stanie się niedzielą
To co nie pozmywane
Samo zmyje się
Nieśmiały dotąd głos
Odezwie się jak dzwon w kościele
A tego czego mało
Nie będzie wcale mniej...
Choć mało rozumiem
A dzwony fałszywe
Coś mówi mi, że
Jeszcze wszystko będzie możliwe
Nim stanie się tak
Jak gdyby nigdy nic nie było
Nim stanie się tak
JAK GDYBY NIGDY NIC
nienawidzę ześwirowanych hormonów i tego jak się wtedy czuję.
jeszcze jestem skłonna uwierzyć, ze to coś więcej niż "podoba mi się i go lubię"...
ja wiem, że on ma żonę, ze ma dzieci i że jest dużo ode mnie starszy.
Za dużo.
I że jak zwykle to platoniczne, ale kurcze...
jak on mi się zajebiście podoba...
jaki jest przystojny...
jaki jest miły i fajny...
i te oczy...
i uśmiech...
czy ja zawsze musze tak sobie wybrać obiekt westchnień?????
Pragniemy nie
tego, co widzimy, lecz tego, co sobie wyobrażamy. Potem wyobrażenia
rozbijają się o mur rzeczywistości i pękają jak bańka mydlana...
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.
to że od dobrych 6 lat mój instynkt macierzyński jest czujny to już się przyzwyczaiłam. Ale ostatnio to normalnie oszaleć można. Jak tak dalej pójdzie to se chyba ciąze urojoną zafunduje z tego wszystkiego.
Chciałabym mieć dziecko...
ale wiatropylna nie jestem i na razie nie zanosi się na powiększenie stanu posiadania...
ehhhć...
może to wiosna tak na mnie działa...
ześwirowane hormony...
sfiksowana psychika...